• Wpisów:244
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 13:13
  • Licznik odwiedzin:27 128 / 1232 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zapraszam do czytanie mojego FF związanego z serią "Olimpijscy Herosi".
Pairing: Solangelo
https://www.wattpad.com/story/39973723
A czy Wy korzystacie z Wattpada?
  • awatar Gość: Ja korzystam, dlatego serdecznie zapraszam do mnie: https://www.wattpad.com/user/kamashiii Pozdrawiam!!!
  • awatar ☆M.H.Northwood☆: Aaa!!!To opowiadanie jest tak epickie,że powinno się postawić twój pomnik w podzięce,że je napisalaś!!! ♥♥♥
  • awatar Gość: Nie chce się logować na nasze konto, ale też korzystam z Wattpada. Pisze fanfiction, a właściwie mechaniczny romans powiazany z grą Five Nights at Freddy's. "Ta, która przerwała".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Od czterdziestu trzech dni nie umieściłam tu żadnego wpisu. W tym czasie w moim życiu dużo się działo - skończyłam pewien etap mojego życia i edukacji, to jest szkołę podstawową. Rozstałam się z moją klasą, z którą spędziłam siedem lat. Kawał życia... Bal szóstoklasistów i zakończenie roku to chwile, których nie zapomnę.
Minęło już kilkanaście dni wakacji, a ja nie zrobiłam zbyt wiele konstruktywnych rzeczy. Stwierdziłam więc, że wyznaczę sobie cele, by mieć motywację. Pogrupowałam moje plany na kategorie:
CZYTANIE
1) Przeczytać co najmniej piętnaście książek;
2) Zapoznać się z nowym gatunkiem literackim;
PISANIE
3) Skończyć opowiadanie "12 sposobów, by zgasić Willa Solace"
4) Stworzyć coś dłuższego (minimum 15 stron w Wordzie) lub przynajmniej skompletować potrzebne mi do pisania informacje, stworzyć postacie, fabułę i zacząć pisać;
5) Napisać przynajmniej pięć recenzji;
6) pisać co najmniej stronę w wordzie/dwie strony zeszytowe dziennie - nieważne, czy to notka na bloga, tekst, czy recenzja - chcę wyrobić sobie nawyk;
ZDROWY TRYB ŻYCIA
7) zdrowiej się odżywiać;
8) wytrzymać siedem dni bez słodyczy;
9) co najmniej dwa razy dziennie ruszać się na świeżym powietrzu przez minimum pół godziny (spacer, rower, pływanie, hulajnoga, bieganie itp.)
KONTAKTY Z LUDŹMI
10) poznać nowych ludzi;
11) rozpocząć korespondencje listową z jedną-dwoma osobami;
INNE:
12) przeżyć siedem dni bez internetu;
13) wytrzymać siedemnaście dni bez FB;
14) nie używać telefonu przez trzy dni;
15) zrobić dwa cosplay'e;
16) fotografować;
Hm, to chyba wszystko. Przez całe wakacje publikowane posty będę mniej lub bardziej dotyczyć tych szesnastu punktów i ich realizacji, a będę oznaczać je tagiem #wakacyjne cele . A czy Wy macie jakieś zadania na wakacje? Pochwalcie się!

  • awatar мєяiση★: poważne postanowienia ;) ja zamierzam dokończyć moja miniaturkę, którą męczę gdzieś od lutego, do tego mniej internetu i więcej ludzi, książek... mam pytanie - jesteś w jakiejś grupie ludzi, którzy piszą listy? Szukam takiej.
  • awatar Suzi ^^: Wow dużo tych celi c: Ja codziennie fotografuje xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatni wpis był siedemnaście dni temu. W tym czasie byłam na wycieczce w Zakopanym* (było świetnie!), uczestniczyłam w konkursach, popoprawiałam oceny i przeczytałam oczywiście kilka książek. Wczoraj, w dzień dziecka, byłam z klasą na plaży i naprawdę było wspaniale. Dziś jednak zostałam w domu, bo chyba przez wczorajsze chlapanie wodą nabawiłam się okropnego kataru >,<. Stwierdziłam również, że wprowadzę nieco zmian na blogu. Nie będę o nich dużo mówić, bo sami je zauważycie.

Tematem dzisiejszego wpisu jest powieść Avy Dellairy pt. "Kochani, dlaczego się poddaliście?"
Opis: "Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną stratą siostry. Szuka pomocy idoli, którzy też odeszli: Kurta Cobaina, Amy Winehouse, Jima Morrisona, Janis Joplin… Pisze do nich listy. Z tych listów układa się opowieść o niej samej, jej cierpieniu, samotności, poszukiwaniu siebie i przebaczeniu."
Tę książkę polecała mi przyjaciółka. Nie byłam do końca przekonana, ale gdy byłam w bibliotece i zauważyłam grzbiet tej powieści na półce, chętnie ją wypożyczyłam. Okropnie mnie wciągnęło!
Książka jest złożona z listów Laurel do sławnych osób, których dziś już nie ma na tym świecie - podobnie, jak ukochanej siostry głównej bohaterki, May.
Laurel w listach opowiada o swoim życiu, wspomnieniach związanych z siostrą, bieżących wydarzeniach - dziewczyna właśnie rozpoczęła naukę w liceum. Na początku było jej bardzo ciężka, lecz gdy znalazła przyjaciół - oni wprowadzili ją w swój świat. Zadaje także pytania swym idolom.
Moim zdaniem, ta książka jest piękna i naprawdę warta przeczytania. Styl jest przestępny i płynny, czyta się bardzo przyjemnie. Nie wiem, jak innych, ale powieść skłoniła mnie do refleksji. Zdecydowanie polecam.
  • awatar I Niech Los Zawsze Wam Sprzyja! ♥: ciekawe, ciekawe *kochana nie chcę Tobie zwracać uwagi ale pisze się Zakopanem :D
  • awatar koteczka_13: Mmm, ciekawie się zapowiada. Trzeba będzie pogrzebać w bibliotece ;)
  • awatar parafrazując: będąc w Biedrze przez pół godziny czytałam ją z otwartymi ustami... nie kupiłam, miny ludzie widzących mnie - bezcenne ;) ale uwielbiam ją i MUSZĘ JA ZNALEŹĆ W JAKIMŚ PDF.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witajcie! Mówiłam, że czasem będę wpadać . Dziś przychodzę do Was z wpisem na temat muzyki.
Na pytania "Czego słuchasz?" mogę szczerze odpowiedzieć "Wielu rzeczy". W moim życiu od zawsze gościła muzyka. Mój gust muzyczny przeszedł wiele zmian i czasem lubię wracać do poprzednich etapów. W tym wpisie chciałabym ukazać Wam muzykę, przy której spędzam czas.

Od dłuższego czasu w moich słuchawkach goszczą utwory polskiego zespołu happysad. Niektóre z nich znałam od dzieciństwa ("Zanim pójdę", "Ja do Ciebie", ale dopiero na Obozie Herosów podczas karaoke pokochałam tę drugą wymienioną przeze mnie piosenkę. "Nałogowo" słucham ich chyba od listopada. Podobają mi się teksty - niby "dziwne", ale tak naprawdę głębokie i piękne. Aktualnie moje ulubione kawałki to chyba "Ja do Ciebie", "Wszystko Jedno", "Psychologa !" i "Powódż dekady".
Słucham też starszego, polskiego rocka - głównie piosenek Lady Pank i T.Love. Mam do nich sentyment. Nie słucham tego dużo, jedynie niektórych utworów, np.:
Słucham nieco muzyki z gatunku określanego metalem. Wstyd się nieco przyznać, ale słucham głównie dwóch zespołów - Metallicy i AC/DC.
Kiedyś słuchałam dużo rapu i hip-hopu. Dziś robię to rzadko, ale nie mam nic przeciwko temu gatunkowi i dalej czasem lubię tego posłuchać.
Niektóre piosenki popowe też wpadają mi w ucho, a jeśli mają przesłanie - potrafią na długo zagościć w kategorii "często słuchane" .
Staram się nikomu nie narzucać swojego gustu i nie wyśmiewać innych. Ogólnie jestem tolerancjna, ale zdarza mi się żartować chamsko o Bieberze, Kwiatkowskim czy 1D, jednak ostatnio staram się tego nie robić - nie mój styl, okay, ale nie będę hejtować.
A jaki jest Wasz gust muzyczny? Czego słuchacie? Czy zwracacie uwagę na to, jakiej muzyki słuchają Wasi znajomi?
  • awatar koteczka_13: Ja najchętniej słucham Eda Sheerana, 5 Seconds Of Summer i Shawna Mendesa :) I kooocham piosenki z bajek Disneya ;)
  • awatar parafrazując: Słucham...wszystkiego. 17 maja byłam na kawałeczku koncertu T.Love i mnie nie zachwyciło. Sztuczny kontakt z ludźmi, wymuszanie kontaktu... to nie było to, co na Luxtorpedzie :) a Happysad też kocham, cudowni są.
  • awatar Alex Fitzpatrick: Nie słucham nic bo nie mam czasu, ale ja już coś to Lemon, PFK i Pokahontaz. Ogólnie gustuje w hip-hopie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jak to? Czemu? Zaraz wytłumaczę. Ale najpierw nominacja od Briareusa -http://bartek079.pinger.pl/.
1.Jak masz na imię?
Martyna - strasznie pospolicie, niestety. Wolę, gdy ludzie mówią do mnie per Toster.
2.Jak oceniasz siebie w skali od 1 do 10?
Nie umiem i nie lubię siebie oceniać.
3.Dzień / Noc?
Zakeży. Dzień - spotkania z przyjaciółmi, czytanie, szkoła, śmiech. Noc - pisanie, przemyślenia, nierzadko smutek, ale też odpały, muzyka.
4.Lato / Zima?
I znów... Lato - obozy, nowe znajomości, pływanie w jeziorze, bieganie, późne chodzenie spać i wstawanie. Zima - śnieg, mróz - uwielbiam to - bałany, bitwy na śnieżki, sanki, ciepła herbata i koc.
5.O ktorej chodzisz spac?
Różnie - czasem 22.30, czasem druga w nocy.
6.Czy kolekcjonujesz cos?
Książki . I ulotki filmowe. Tak jakby.
7.Czy masz rodzeństwo?
Brata.
8.Co ostatnio jadłaś?XD
Kopytka ^^.
9.Komputer stacjonarny czy laptop?
Raczej wolę laptopa - poręczny, lekki.
10.Co wolisz? hamburgera czy kebaba?
Nie lubię fast-food'ów. Jeśli już mam wybrać, to hamburger, bo to przynajmniej zjadliwe jest. Kebabów nienawidzę.
11.Jaki jest kolor twoich oczu?
Nieokreślony, zależny od pory roku i światła. Jest tam niebieski, zielony, szary i piwny...
12.Czy masz zwierzęta?
Brata!
13.Co chcesz wiedzieć o przyszłości?
Szczerze? Chyba nic. Wolę żyć dzisiejszym dniem...
14.Wolisz pizze czy spaghetti ?
Spaghetti.
15.Pierwsze słowo jakie pomyślisz?
"Polska" - no cóż, akurat słucham piosenki "To miejscena mapie" happysad.
16.Uprawiasz jakies sporty ?
Pływam i biegam.
17.Co w sobie lubisz?
Z charakteru: łatwość nawiązywania kontaktów, otwarość na ludzi, zazwyczaj pozytywne nastawienie. Z wyglądu... włosy. Wkurzają mnie, ale je lubię. Fajne są.
18.Czego w sobie nie lubisz?
Tego, że za łatwo się przywiązuje, za łatwo ufam. Że czasem kompletnie nad sobą nie panuję.
19.Co robisz w deszczowe dni?
Zależy od humoru. Czasem siedzę z książką lub laptopem i herbatą, a czasem idę na dwór i moknę. Po za tym kocham zapach deszczu i mżawkę spadającą na twarz.
20. Jakie jest twoje ulubione warzywo i owoc?
Buraki, jabłka, banany, pomarańcze!
21. Wyobraź sobie, że zostajesz multimilionerem na jedną noc. Co kupujesz?
Wielki dom. Piękny, już wyremontowany, umeblowany. I wiele książek. Pewnie przelałabym też trochę pieniędzy na jakąś organizację charytywną.
22. Czy kiedykolwiek zjadłaś kredke?XD
I to nie raz! Ołówki, kredki, długopisy - no cóż, u mnie nic się nie uchowa, uwielbiam gryźć takie rzeczy.
23. Co wolisz? hamburgera czy kebaba?
To pytanie już było.
24.Która jest teraz godzina?
23.14
25. Jaki film ostatnio widziałaś?
Dawno nie oglądałam żadnego filmu, nie wiem.
26.Jaką książkę ostatnio przeczytałaś?
"Wróć, Aleksadrze!"
27.Ulubiony napój?
Mleko!
28.Czy masz jakiegoś wroga?
Nie.
29.Czy słodzisz herbatę?
Nie! Uwielbiam gorzką!
30.Koniec. Cieszysz się?
Hm...

Okay... Więc, no... jest już maj. Robi się ciepło. Dużo czasu spędzam na dworze. Po za tym, w tym semestrze opuściłam się trochę w nauce, a chciałabym mimo wszystko mieć dobre świadectwo na koniec podstawówki. Dodatkowo, podejrzewam u siebie małe wypalenie. Czasem będę wpadać, ale sądze, że w miarę regularne wpisy powrócą dopiero po wystawianiu ocen. Mam nadzieję, że wrócę z nowymi, ciekawymi tematami i chęcią do pisania. Więc... na razie żegnam!

*losowy obrazek*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jak ja dawno nie robiłam tych podsumowań tygodnia .
Bywało ciekawiej, ale mam świetny nastrój. Ze wszystkiego się śmieje, wszystko przychodzi mi łatwiej - lubię ten stan. Chciałabym, żeby pojawiał się codziennie.

PIOSENKA TYGODNIA
Wpada w ucho i śpiewają ją osoby o bardzo przyjemnych głosach - nic więcej od piosenki tego typu nie wymagam, a ta ma jeszcze przekaz. Więc...
"Love Life"! <3

SPORT TYGODNIA
Bieganie! W ostatnim wpisie widziałymy moje wrażenia, więc nie będę wiecęj pisała. Dziś znowu (dla odmiany wieczorem) wybrałam się pouprawiać ten sport c:.

JEDZENIE TYGODNIA
Chipsy Chipsletten *uwaga, audycja zawiera lokowanie produktu* - kiedyś je uwielbiałam, ale od ok. roku ich nie jadłam. Dorwałam się do nich dziś, to wrąbałam całą paczkę. No cóż, raz można, staram się zdrowo odżywiać, ale dziś przeszłam i przebiegłam dobre kilka kilometrów, to może wyjdzie jakoś bilans na zero. Szczerze? Wolę czasem sprawić sobie taką przyjemność, niż od wszystkiego się powstrzymywać .

PARRING TYGODNIA
*BoO spoiler alert*
Solangelo (Will Solace x Nico Di Angelo, seria Olimpijscy Herosi). Wczoraj naszła mnie wena i napisałam prolog do nowego, żartobliwego opowiadania krążącego wokół tych dwóch panów, ale jak na razie nie zanosi się na publikację. Zamierzam zrobić z tego mały... projekt? Ale więcej o tym gdy już zrobię, nie będę rzucać słów na wiatr.


+ UWAGA! Z RACJI MAŁEJ ILOŚCI ZGŁOSZEŃ, PRZEDŁUŻAM TERMIN NA ZGŁASZANIE SIĘ I NADESŁANIE PRAC DO 30 KWIETNIA!! (więcej: http://dziewczynkawglanach.pinger.pl/m/23268669)
  • awatar Slytherinka: Och jak ja niecierpię biegać. 1000 razy bardziej wolę rower i ćwiczenia. :)
  • awatar With a little Mist...: Ooch! Jak dobrze! Bo jam się zglosiła a jak matkę kocham zapomniałam. No cóż z tego się nie wyrasta.
  • awatar Lusia00: wszystko najlepsze :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Nie poszłam dziś do szkoły. Chciałam tylko nie iść na WF - pierwszą lekcję - nauczyciela miało nie być, to po co iść na lekcję, na której na 100% jakiś nauczyciel weźmie nas do sali i będzie "róbta co chceta, byle cicho"? Mój tata stwierdził, że mogę zostać cały dzień. Grzechem byłoby nie skorzystać, zwłaszcza, że rano źle się czułam.
Miałam tylko odprowadzić brata do szkoły. Dobra, mały ubrany, zadowolony, odstawiony do świetlicy. Potem pozłam się przebiec. Nie biegałam szybko ani specjalnie długo (ok. trzydzieści minut), ani na długi dystans (w sumie, około 1,5 km, może trochę więcej) z przerwą na poćwiczenie na "siłowni" w parku.
Uwielbiam to uczucie, gdy skupiam się na tym, by nie wypluć sobie płuc pod koniec biegu. Wtedy czuję, że odwaliłam kawał dobrej roboty. W domu jeszcze kilka ćwiczeń typu pompki, pajacyki i rozciąganie się, a potem pod prysznic - poziom szczęścia skacze jak kolega mojego brata na skakance (ten dzieciak raz tak się zawziął, że za jednym razem zrobił 1000 skoków, jeśli wierzyć licznikowi). Muszę jakoś zmotywować się, żeby zacząć biegać regularniej, bo czuję się milion razy lepiej niż rano.

A Wy biegacie? Regularnie czy nie? A może tego nie lubicie? Ja polecam spróbować!

  • awatar Slytherinka: Podziwiam za zaangażowanie w bieganie! ;)
  • awatar iloverunning: I love running! :D
  • awatar Slytherinka: Szczerze to nienawidzę biegać. Ja jeżdżę na rowerze, rano i wieczorem brzuszki a wolnej chwili medytuję. (trochę sztampa wiem xD)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Znowu siedem dni bez wpisu. Eh, nawet nie mam żadnego uprawiedliwienia...

22.04 to Dzień Ziemi. Sto dwunasty dzień roku.
Przyszłam na świat dnia 22 kwietnia 2002 o godzinie dwudziestej drugiej zero pięć.
W dniu, gdy się urodziłam, zawieszono produkcje Polonezów (samochodów w sensie), co praktycznie poskutkowało przerwaniem ich produkcji. Źródło: wikipedia.

Skończyłam trzynaście lat. Kiedyś, gdy miałam te osiem czy dziwięć wiosen, sądziłam, że to bardzo poważny, dorosły wręcz wiek. A co sądze dziś? Jestem nastolatką. Nieogarniętą, niepoważną, uśmiechniętą. Nie chce zmarnować tego okresu. Nie chcę być jeszcze za nic odpowiedzialna. Chcę być po prostu szczęśliwa i mieć jak najmniej problemów. Nie chcę dorosnąć. Sądzę, że wiek nastoletni to jeden z najlepszych okresów w życiu człowieka i chcę wykorzystać go w 100%.

PS. Mam nadzieję, że coś zrozumieliście. Post idzie bez korekty i ponownego czytania, piszę go prosto od serca.

Zdjęcie sprzed roku, ale jakoś wpisuje mi się klimat wpisu. Tak, to ja.
  • awatar Hogwart, Hogwart pieprzo-wieprzy Hogwart: Bardzo spóźnione ale... 100 LAT! Trzynaście lat to bardzo ciekawy wiek. Ja wspominam go bardzo dobrze... Zwłaszcza złamaną rękę! xD (<- nie czytaj tego ;) )
  • awatar Za jakie grzechy,dobry Boże!?: Też mam 13. , Jestem NAJSTARSZA W klasie. Dorastanie to wojna z samym sobą. Robisz zmiany, ale musisz pozbyć się poprzednich.
  • awatar koteczka_13: Najlepszegoooo wszystkiegooo! A z dorastaniem... wszystko ma swoje plusy i minusy (mam tutaj na myśli fakt, że jak studiujesz to praktycznie też nie jesteś odpowiedzialna za wiele rzeczy, a możesz np. iść sama na koncert ;PP)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Aktualnie mam zastój w pisaniu, dlatego też nie dodawałam wpisów na bloga przez ostatni tydzień - po prostu nie mogłam zabrać się do porządnego wpisu. Przepraszam!
Na szczęście, nie mam kompletnego zastoju - tego to ja nie znoszę! - ale mały kryzys, "kryzysiątko" że tak to określe. Sądzę, że większości z Was też się to zdarza - niemożliwość napisania czegoś sensownego, niemoc oddania swoich myśli, chociaż chcę się to zrobić. Brak weny, a może brak chcęci? Tworzę listę sposóbów, z których korzystam - może się Wam przydadzą?

1. CZYTAJ!
Czytanie pobudza myślenie. Wiem, że prawie wsszyscy odwiedzający mojego bloga to tak zwani "książkocholicy", więc nie będę rozpisywać się o zaletach - wiesz, że warto! Dobrze zrobią Ci nawet niezbyt ambitne lektury typu "Zmierzch" czy "Pięćdziesiąt twarzy Greya" - ważne, by do niczego się nie zmuszać, nie musisz przecież czytać "Krzyżaków" czy "Potopu". Chodzi o to, byś sprawiła sobie przyjemność i się zainspirowała!


2. OBUDŹ W SOBIE ARTYSTĘ!
Śpiewaj, rysuj, plaskaj farbą, zrób domek dla lalek młodszej siostry, fotografuj. Cokolwiek! Nawet, jeśli nie masz zdolności, może Ci to pomóc. Przyznam, że dziś, gdy nikogo nie było w domu, leżałam na podłodze i darłam się w niebogłosy (czytaj: śpiewałam).

3. WYŻYJ SIĘ!
Idź pobiegać, połazić po lesie. Jedź na basen popływać, powygłupiaj się z przyjaciółmi, poćwicz. Zrób coś, co pozwoli Ci "oddać" energię.


4. POSŁUCHAJ MUZYKI!
Szczerze - czy znasz kogoś, kto nie lubi słuchać muzyki? Słuchaj piosenek, które lubisz, a także szukaj nowych gatunków, wykonawców. Inspiruj się!

Oobiście teraz mam fazę na tę piosenkę. Jest taka piękna i smutna!
5. ZAPISUJ MYŚLI!
Jesteś w szkole, a nagle w Twojej głowie rodzi się pomysł na opowiadanie czy wpis na bloga? Nie czekaj, aż wyleci Ci z głowy! Skorzystaj z chwili wolnej na lekcji czy na przerwie i zapisz to, co wpadło Ci do głowy. Dobrym sposobem jest założenie zeszytu/notesu/brudnopisu na takie właśnie tworki. Ja taki noszę ze sobą do szkoły i naprawdę polecam!

Podsumowując: RÓB TO, CO SPRAWIA CI PRZYJEMNOŚĆ i INSPIRUJ SIĘ!

A jakie są Wasze sposoby na zanik weny?


  • awatar parafrazując: robię zdjęcia wszystkiemu, absolutnie, co zresztą widać na moim snapie - h0bbitt :) fajne masz glany :D
  • awatar Suzi, Psiara ;**: Ja się wyzywam na bracie (haha). A jeśli mam wene to rysuje ile wlezie żeby to się nie zmarnowalo :)
  • awatar koteczka_13: Hmm, kiedy moja wena idze niespodziewanie na chorobowy, po prostu czekam.aż wróci :P Ta rozciągnięta dziewczyna na chodniku to ty? Podziw... Ja nawet palcami do ziemi nie dotknę ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Z poślizgiem, krótko ale jest!
Książki, które przeczytałam w marcu:
1. "Koń Wodny"
liczba stron: 96
- gdy byłam mała, w 2007 roku (miałam pięć lat), byłam na tym filmie w kinie z mamą. Nie wiedziałam, że jest książka, ale gdy zobaczyłam ją w bibliotece - wprost nie mogłam się oprzeć, by jej nie wypożyczyć. Powieść łatwa i przyjemna, ale dla młodszych dzieci . Przeczytałam w godzinę.
Punkt wyzwania: Napisał mężczyzna
2. "Po ciemnej stronie księżyca" - zdecydowanie. zły. wybór.
liczba stron: 262
Styl autorki mi nie leży. Postacie są okropnie płytkie, a fabuła jest niczym czeski film - nikt nie wie o co chodzi. Jedyne, co mi się podobało to obraz wampirów - długowiecznych stworów czerpiących nie krew, lecz energię, które są wszędzie wokół. Ze względu na to ciekawe przedstawienie tych stworzeń czytałam, ale odpadłam po ok. trzech czwartych książki. Nie polecam, 2/10.
Punkt wyzwania: ---
3. "Will Grayson, Will Grayson"
liczba stron: 358
recenzja: http://dziewczynkawglanach.pinger.pl/m/23229960
Punkt wyzwania: Wydana w 2015 roku (przynajmniej w Polsce )
4. "Na końcu tęczy"
liczba stron: 512
recenzja:
http://dziewczynkawglanach.pinger.pl/m/23239140
Punkt wyzwania: Epistolarnia (czyli ksiażka napisana tyko w postaci litów, maili itp.)

Jakoś słabo mi się czytało w marcu, ale teraz to przerwałam - jest ósmy kwiecień, a już skończyłam trzy książki i wszystkie im sie podobały!
 

 
Konkurs z okazji 10 000 wejść!

Zasady:
1. Stosujemy się do tematu, ale możemy dowolnie go interpretować.
2. Temat i dozwolone formy będą podawane w notkach, które będą mówiły o konkursie.
3. Etapy nie będą ze sobą powiązane, można np. brać udział w pierwszym i trzecim, a odpuścić sobie drugi.
4. Oceniane będą przede wszystkim kreatywność, wkład własny, estetyka i poprawność pracy.
5. Tematyka prac to fandomy, książki, muzyka, ludzie... - wszystko, o czym piszecie.
6. Aby wziąż wziąć udział w konkursie wystarczy wykonać pracę, a potem w komentarzu pod tą notką lub na PW wysłać mi link, a w tytule wpisu dodać "na konkurs".

ZGŁASZAMY SIĘ POD TYM POSTEM!
Pierwszy temat: wiosna
Dopuszczalne formy: pełna dowolność
Czas na zgłoszenie i oddanie pracy: do 21 kwietnia
O nagrodach wkrótce.
EDIT: DO 3O KWIETNIA

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Piątego kwietnia 2014 roku założyłam tego oto bloga. Nie wierzyłam, że będę go prowadzić tak dłogo! Zawsze zakładałam blogi i po kilku dniach czy tygodniach traciłam zapał do ich prowadzenia. Dziękuje wszytkim, którzy byli, są i będą wpadać i komentować . Dzięki Wam osiągęłam te 10 000 odwiedzin!
Naprawdę mnie motywujecie!

Jutro wrzucę zasady konkursy i rozpoczną się zgłoszenia!

Jak minęły Wam święta? Mam nadzieję, że w miłej, rodzinnej atmosferze. Życzę Wam jutro mokrego dyngusa c:.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dziś szybki, krótki wpis:
Pierwsza sprawa: DZIĘKUJE ZA 10 000 odwiedzin! Po moim powrocie zorganizuje konkurs, mam nadzieję, że będą chętni.
Druga sprawa: Wyjechałam na święta. Wracam w niedzielę wieczorem. Mam internet, ale teoretycznie tylko do nauki (mały transfer), więc nie będę pisać.

Wesołych, rodzinnych Świąt Wielkanocy!

Na koniec kilka losowych obrazków z odchłani folderów:





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
W sobotę stwierdziłam, że czas zrobić nieco porządku na półkach i policzyć moje małe cuda.

Najpierw wyjęłam wszystkie książki z półek i ułożyłam je na dwóch łóżkach (ok. 0,6m na 2m). Dla niektórych zabrakło miejsca lub nie zmieściły się w kadrze.




Podsumowanie ilości:
baśnie, mity, legendy - 3
książki kucharskie, sztuka - 4
encyklopedie, słowniki - 13
powieści, zbiory opowiadań itp. - 75

adn. z powieści:
pożyczone - 3
z biblioteki - 4
na sprzedaż/ do oddania - 6
RAZEM: 95 pozycji
Po ogarnięciu książek byłam na zakupach i wpadłam na chwilę do Empika. Mój nowy zakup:


I półka:

II półka (dwa rzędy)


Wniosek: potrzeba mi więcej miejsca na książki .

Przepraszam, że zdjęcia są nieco niewyraźne - miałam problem ze światłem.
A jak wyglądają Wasze domowe biblioteczki? Ile mniej więcej pozycji liczą?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Witajcie! Przychodzę do Was z kolejnym podsumowaniem tygodnia c:.

KSIĄŻKA TYGODNIA
Książką tygodnia zostaje "Na końcu tęczy"/"Love, Rosie" autorstwa Cecelii Ahern.
Opis: "Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać"
Powieść bardzo mi się podobała. Wciągająca, ciepła i dowcipna, pełna ciekawych postaci i zdarzeń. Wbrew pozorom, to nie książka o miłoci, a głównie o przyjaźni i Rosie - silnej kobiecie, która mimo wszystkich przeciwości dała sobie radę w życiu. Jak dla mnie 7/10, polecam ^^.


CYTAT TYGODNIA
"Pozostawiłam więc moją cudowną, inteligentną rodzinę, zanurzyłam się w ciepłej kąpieli i zaczęłam rozważać samobójstwo przez utopienie. Potem jednak przypomniałam sobie o resztkach ciasta czekoladowego w lodówce i wynurzyłam się, nabierając powietrza w płuca. Dla niektórych rzeczy warto żyć." ~ "Na końcu tęczy"/"Love, Rosie" Cecelia Ahern

PIOSENKA TYGODNIA
Uwielbiam wykonania pana Adriana Wiśniewskiego. Naprawdę, warto posłuchać.

JEDZENIE TYGODNIA
Jedzeniem tygodnia zostaje gorzka czekolada. Mam do niej słabość, nie dość, że pyszna, to jeszcze całkiem zdrowa - ma dużo magnezu . 70% kakao to jest to!


FILM TYGODNIA
"Zbuntowana" - byłam na niej w zeszłą sobotę (21.03.15r). Film średni jako ekranizacja (wiele niesgodności z książką, wiele praktycznie pominiętych postaci, czyt. moja ukochana Marlene, która pojawia się praktycznie tylko przy scenie samobójstwa i baaardzo mała ilość Uriaha, którego ubóstwiam), ale za to od strony gry aktorskiej i efektów specjalnych - cuuuuudo *--*.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kolejna książka Johna Greena, autora m.in. ksiązki "Gwiazd Naszych WIna", była wydana 4 marca. Już na wstępie powiem - moim zdaniem jest świetna!

Opis: "Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen."

W powieści przeplatają się losy dwóch chłopaków, którzy noszą to samo imię i nazwisko, chodzą do liceów i mieszkają w tym samym stanie, kilka godzin drogi od siebie. Mottem życiowym pierszego Willa jest "siedź cicho". Drugi za to żyje głównie w świecie internetu, jednocześnie sprzeciwiając się skrótom typu "lol" czy "<3". Po raz pierwszy spotykają się... w sex shopie, co jest nieco osobliwym miejscem, jak dla dwóch nieśmiałych szesnastolatków.
Uwielbiam postać Kruchego Coopera. Chłopak, który codziennie rano łamie prawa fizyki mieszcząc się w maleńkiej, jak na jego gabaryty, ławce, jest zadeklarowanym gejem. Napisał musicial o samym sobie, ma strasznie bogatych rodziców i czasem jest okropnym pzyjacielem dla Willa, lecz to postać, dzięki której w takcie czytania często się uśmiechałam lub nawet wybuchałam śmiechem.

Po za losami dwóch bohaterów, przeplatają się także style pisania dwojga autorów. Powieść porusza ciekawe i ważne tematy - homoseksualizm, przyjaźń, miłość, depresję... Nie zabrakło też humoru, teorii znanego fiyka o martwym-lub-żywym kocie, muzyki i piosenek!
Książkę bardzo polecam, jak dla mnie 8/10.

A oto amerykańska okładka tejże powieści. Jest prosta, ale w sobie COŚ .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Od pięciu dni nic nie pisałam, przepraszam!
Jest pięknie, jest wspaniale. Dobrze mi się układa, wszystko jest świetnie. Cieszę się wiosną. W sobotę byłam w kinie na Zbuntowanej, w niedzielę na ZLOCIE FANDOMS'ÓW, który zorganizowałam wraz z przyjaciółkami. Pomagała nam Liw, która ma już w tym pewne doświadczenie. Dziewczyny były naprawdę fajne, a to spotkanie wyszło bardzo dobrze, przynajmniej, jak na nasze pierwsze. Dziewczyny poobijane, pooblejane żelkami, chusteczkami, gałęziami, bibułą (parada trybutów tak bardzo), ale w większości chyba szczęsliwe. Było zajebiście <3.

Dużo spaceruję, dużo myślę. Mam bardzo doby nastrój. Tak jakoś.
*moje zdjęcie ze spotkania organizacyjnego na tydzień przed zlotem. Tak, nie ma to jak pić kawę w lesie, łazić, skakać na gałęzie, uciekać przed dzikami... Will/Zuza - fotograf*


Za tydzień, 1 kwietnia, test szóstoklasisty. Co dziwne, ani trochę się nie denerwuje. Mam tylko nadzieję, że nie będzie zbyt wiele geometrii. Na ostatnim próbnym zawaliłam matmę, 11/20 punktów (j. polski 18/20, a angielski 36/40, czyli źle nie było). I szczerze? Mam to w dupie!
Moja klasa zaczęła się chyba zgrywać. Tak, na trzy miesiące przed końcem roku. Wiadomo, nie wszyscy się kochają, ale widzę, że każdy chyba podświadomie stara się być dla większości klasy miły, rozmawiać... Naprawdę, jest fajnie. Uwielbiam tych idiotów. Teraz leci nasz SIÓDMY ROK razem. 26 czerwca skonczy się rok szkolny, po wakacjach każdego zaniesie do innego gimnazjum, każdy pójdzie swoją drogą. Możliwe, że już nigdy nie spotkamy się w pełnym składzie. Nie chcę o ty teraz myśleć, ale jestem do nich okropnie mocno przywiązana...


Czas ruszyć tyłek i się ogarnąć. Teraz będę starała się regulnie biegać. I pisać też. A jak tego nie zrobię, to wyjdę z siebie, stane obok i osobiście strzelę sobie wielkiego kopa w dupę!
I na koniec wpisu piosenka "It's my life". Uwielbiam <3.
  • awatar Za jakie grzechy,dobry Boże!?: tez piszę test... Klasa? TYlko za trzema osobami bee ryczeć... reszta niech spada :D
  • awatar koteczka_13: To.teraz na teście jest też angielski? Chyba jestem tym ostatnim szczęśliwym rocznikiem, który na teście nie miał angielskiego ;) Ślicznie na tym.zdjęciu wyszłaś :)
  • awatar Gość: Też chciałbym napisać jeszcze raz sprawdzian szóstoklasisty :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
1. Jakie jest twoje motto?
"Lepiej zaliczać się do niektórych niż do wszystkich" oraz "Śmiej się. Niech cały świat zastanawia się, dlaczego".
2. Imię najlepszej przyjaciółki/przyjaciela?
Maja. Zuzia. Julia. Kamil. Kacper. Klaudia. <- nie dzielę przyjaciół na lepszych/gorszych .
3. Jak oceniasz siebie samego?(w skali od 1 do 10)
Nie potrafię odpowiadać na tego typu pytania.
4. Inteligent/idiot?
Patrz punkt trzeci.
5. Chce ci się w ogóle odpowiadać?
Szczerze? Niezbyt .
6. Co sądzisz o moim blogu, znasz go w ogóle?
Znam i lubię wpadać. Ciekawy, fajnie prowadzony, z ładną szatą graficzną.
7. Pierwsze słowo jakie przyszlo ci na myśl?
Kupa ;-;.
8. Ile średnio czytasz książek? (Na miesiąc)
Naprawdę różnie, ale chyba średnio to będzie jakoś cztery.
9. Masz jakiegoś wroga?
Nie. Są naturalnie ludzie, których nie lubię, ale nikogo nie nazwałabym wrogiem.
10. Książki vs filmy?
Książki.
11. Lubisz słuchać muzyki?
Tak.
12. Jaką masz średnią, jak się uczysz?
Na półrocze było 5.63. Sądzę, że uczę się dobrze. Większość wiadomości zapamiętuje z lekcji.
13. Co sprawia, że jesteś wesoły/ła?
Moja klasa, znajomi, przyjaciele - ogółem LUDZIE. Sport. Książki.
14. Co sądzisz o bogactwie?
Nie odpowiem na to pytanie. Kiedyś indziej chętnie, ale dzisiaj mój mózg wysiada.
15. Kim chciał(a)byś być w przyszłości?
Dziennikarką, pisarką, nauczycielką polskiego lub WF-u.
16. Czemu wybrałeś/łaś pinger?
Koleżanki mi poleciły.
17. Co aktualnie najbardziej cię denerwuje, pierwsza myśl?
Mój brat.
18. Jaka byłaby twoja reakcja, gdybyś dostał(a) pałe ze sprawdzianu?
"Proszę pana/i, kiedy mogę poprawić?"
19. Ciemność vs jasność?
Zależy.
20. Noc vs dzień?
Zależy.
21. Ulubiony kolor?
Czerń i czerwień.
22. Jaki jest twój żywioł (woda, powietrze, ogień, ziemia)?
Chyba woda.
23. Która jest godzina?
228.
24. Kto był ostatnią osobą, do której się odezwałeś/łaś?
Mój brat.
25. Jaka jest twoja ulubiona era historyczna (np. Dwudziestolecie między wojenne, barok)
Ogółem lubię współczesności, a zwłaszcza o II Wojnie Światowej i okresie PRL-u. Lubię również starożytność - Grecja, Rzym, starożytny Egipt.
26. Kiedy masz urodziny?
22.04
27. Kolor oczu?
Nieokreślony. Niebieski z dużą domieszką zielonego, szarego i piwnego. Dominujący kolor się zmienia, zależy od światła, pory dnia i roku.
28. Jakie masz włosy?
Ciemne, kolor czekoladowy brąz, prawie czerń. Gęste, grube. Jest ich dużo, łątwo się plączą, puszą i przetłuszczają. Do tego są okropne do układania i czesania.
29. Lubisz sport?
Tak. To jedna z rzeczy, które uwielbiam.
30. To już koniec. Cieszysz się?
Tak.

Przepraszam, że odpowiedzi takie nijakie i krótkie. Niezbyt miałam na to ochotę. Nominację dostałam od: http://jestem.graecus.pinger.pl/.
Nikogo nie nominuję.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
We wtorek przyszły moje książki, które zamówiłam w matrasie. Nawet nie wiecie, jak się cieszyłam! Dziś skończyłam pierwszą z nich, tj. "Will Grayson, Will Grayson". Powieść mnie oczarowała! Recenzja wkrótce.
https://instagram.com/p/0VtktEj4yL/?taken-by=swiatoczamitostera
*zdjęcie z instagrama, bo jestem leniwa i nie chcę mi się ładować telefonu, aby przesłać zdjęcie na laptop i wstawić na bloga*

Dziś było całkowite zaćmienie słońca, lecz z terytorium Polski widać było częściowe. Oglądaliście? Ja tak. W szkole siostra mojej przyjaciółki pożyczyła od kolegi taki... plastik? Szkiełko? W każdym razie, przez to można bezpiecznie oglądać zaćmienie. Wyglądało całkiem całkiem, ciekawie. Potem nauczycielki wywaliły nas ze schodów (nasza wina, że tam jest okno z najlepszym widokiem?). Później pani na matematyce dała nam tekturowe okulary 3D, które po zgięciu na pół pełniły podobną fukcję. Naprawdę ciekawie to wyglądało ^^.
Dzisiaj miałam bardzo fajne popołudnie i wczesny wieczór. Razem z przyjaciółką poszłyśmy na dzień otwarty do mojego wymarzonego gimnazjum. Były naprawdę fajnie, szkoła wywarła na nas bardzo dobre wrażenie - ludzie i nauczyciele mili, szkoła bardzo fajna i ładna, poziom nauczania jest wysoki, a biblioteka - cudo *-*.
Potem byłśmy na kawie, później polazłyśmy do Maca, a na koniec jeszcze znalazłyśmy tzw. "fotomat" i musiałyśmy oczywiscie sobie porobić głupie zdjęcia. Na koniec wróciłyśmy kolejką do domów. Jakieś dwadzieścia minut po tym, jak weszłam do domu, przyszły po mnie dziewczyny i wyciągnęły na spacer. Było okay.

Jutro idę na "Zbuntowaną". Nie jestem jakąś mega-super fanką trylogii "Niezgodna", ale filmu jestem ciekawa.
Btw, za 15 dni mój blog będzie miał rok! Dobijecie do tego czasu do 10 000? c:
  • awatar Za jakie grzechy,dobry Boże!?: oglądałam film
  • awatar parafrazując: u nas też każdy oglądał zaćmienie. gdy spytałam moje nauczyciela od angielskiego, czy je widział, wskazał na mnie palcem i powiedział "teraz widzę zaćmienie. umysłu." xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
(uwaga. ten wpis będzie inny niż wszystkie)
...czasem zachowuje się jak gimbus.
I wiecie?
Dobrze mi z tym.

Czasem fajnie jest się powygłupiać, pokrzyczeć jak idiota, widzieć we wszystkim różne części ciała, łazić po szatni z torbą na głowie.
Z drugiej strony, lubię zachowywać się też nieco "dziwnie", chodź osobiście nie lubię tego określenia. Lubię wprawiać ludzi w zakłopotanie, pytać się ich, czy chcą kawę z termosu łażąć po szkole i obserwować ich reakcję, prosić o napisanie litery "w", pokazując misia-przytulankę i mówić, że to Tadeusz.
Innymi razy jestem poważna, spokojna, opanowana. W szkole, ogółem przy ludziach, zdaża się to rzadko. Nie potrafię zachowywać się "po ludzko" przy mojej klasie. Wrażliwa i spokojna potrafię być tylko bez większego towarzystwa, przy osobach zaufanych, które znam i lubię.
Czasem mnie to nieco dołuję. Mało kto wie, jaka jestem naprawdę. Większość znajomych się już przyzwyczaiła, że ja jestem "ta dziwna". Wszyscy w szkole mnie znają. To jest... na swój sposób ciekawe. I jednocześnie wkurzające.
  • awatar KEEP CALM AND READ A BOOK: Dobrze ,że jesteś takim typem "gimbusa" a nie gimbolem który wyśmiewa się z innych tylko po to żeby mieć bekę nie zważając na czyjeś uczucia. Niektórzy powinni wziąć z cb przyklad
  • awatar мєяiση★: Jeśli ci to przynosi radość, czemu nie? Zwłaszcza, że niedługo wyrośniesz z tego i bye dzieciństwo i jego najlepsze lata. Kożystaj z życia jak ci się podoba.
  • awatar parafrazując: ale to jest super, każdy cię zna i nie jesteś kolejną szarą myszką, o której mówią tylko to, co widzą. to ta w okularach, ta niska, ta wysoka. Tylko mówią Martyna - i każdy wie o kogo chodzi. To jest super. :) nie zmieniaj się, widzenie we wszystkich RÓŻNYCH CZĘŚCI CIAŁA jest spoko xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej! Oto drugi rozdział mojego opowiadania, zapraszam do czytania i komentowania na blogspocie .
http://dziejenotesupewnejniemowyopowiadanie.blogspot.com/2015/03/rozdzia-ii.html
Fragment:
"- Pamiętaj, Gabrielo. Czekolada to zło.
- Człowiek ma w sobie wiele zła, więc... – odparła dziewczyna, siedząca ze skrzyżowanymi nogami na łóżku. Była kompletnym przeciwieństwem przyjaciółki - bardzo szczupła i koścista, z bladą cerą, zaróżowionymi policzkami i jasnymi, zaplecionymi w warkocz włosami. Długą ręką sięgnęła po pudełko drażetek w słodkiej polewie.
- ... z czekoladą nie warto walczyć. – ze śmiechem dokończyła brązowowłosa.
- Inez, ten tekst jest stary jak świat. – dłonie blondynki zręcznie otworzyły opakowanie okrągłych cukierków, które strumieniem wysypały się na łóżko i podłogę. Dziewczyna niespiesznie zeszła z łóżka, opadła na kolana i zręcznie zabrała zbierać drażetkę po drażetce. Większość z tych, które zebrała, zamknęła w pięści. Wracając na wcześniejsze miejsce, wsypała je sobie do ust, unosząc brodę ku sufitowi i otwierając idealnie skrojone wargi.
- Ty nawet żrąc cukierki z brudnej podłogi zachowujesz się jak księżniczka. – uśmiechnęła się brązowowłosa.
- Wypraszam sobie, podłogę myłam miesiąc temu, na pewno nie jest brudna! Uważaj, bo cię zaraz wyrzucę. – Gabriela pogroziła palcem przyjaciółce."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zawsze ciekawiło mnie, czemu trzynastka jest uważana za pechową i czemu to ten piątek trzynastego ma być taki feralny.
Przesąd ten panuje w krajach anglojęzycznych, portugalskojęzycznych i francuskojęzycznych, a także m.in. w Polsce, Belgii, Szwecji, Nowegii, Niemczech, Estonii, Danii... Jak widać, wiele narodów ma strach przed piątkiem trzynastego. Pozwólcie, że przekopiuję z pewnego artykułu dwie teorie, by nic nie przekręcić:
"Według powszechnych teorii swoją złą sławę piątek 13. zawdzięcza wydarzeniom, które miały miejsce we Francji 13 października 1307 roku - był to oczywiście piątek. W tym czasie król Filip Piękny poważnie zadłużył się u zakonu Templariuszy. Nie chcąc regulować swoich zobowiązań, oskarżył zakonników o sodomię, bałwochwalstwo i herezję. W porozumieniu z papieżem Klemensem wydał polecenie aresztowania i zgładzenia przywódców zakonu. 13 października doszło do aresztowań. Wielu zakonników latami torturowano i mordowano. Wielkiego Mistrza Zakonu za herezję skazano na śmierć na stosie. Umierając przeklął on króla, papieża i królewskiego kanclerza, Wilhelma de Nogaret. W agonii krzyczał, że każdy, kto jest świadkiem jego śmierci, nie dożyje kolejnego roku. Tak też się stało - osoby objęte klątwą zmarły."
Cóż, historia bardzo ciekawa. Znałam ją już od jakiegoś czasu. A oto drugie wytłumaczenie:

"Piątek był dniem poświęconym słowiańskiej bogini Mokosz. Prawdopodobnie była ona partnerką Dadźboga czy gromowładnego Peruna. Mokosz była boginią seksualności, płodności oraz burz. Symbolem kobiecości i uosobieniem matki ziemi. Niestety miała też drugie, mniej pozytywne, wampiryczne oblicze. Podobno małżonek przyłapał ją na zdradzie i strącił na ziemię, na której pozostała na wieki. Chrześcijaństwo wprowadzane na ziemie słowiańskie zmieniło postrzeganie Mokosz. Z bogini stała się demonem. Czczenie jej było złe, dlatego poświęcony jej piątek stał się czasem zła.".



Oto kilka ciekawostek:

- Strach przed piątkiem trzynastego to paraskewidekatriafobia (i weź to teraz przeczytaj!). Nazwa ta pochodzi od greckich słów paraskevi (piątek), dekatreis (trzynasty) i fobia (strach).
- Piątek trzynastego to dzień, w którym magia ma działaś silniej. W tym przypadku dużo zależy też od fazy, w której jest księżyc.
- Piątek trzynastego pojawia się, gdy miesiąc zaczyna się w niedziele. W każdym roku może pojawić się minimum raz, a maksimum trzy razy. W tym roku będzie aż trzy razy, a dziś mija drugi (13.02.15, 13.03.15, 13.11.15).

*co do tych 666 lat, to akurat nieprawda, ale obrazek fajny*
- Strach przed tym dniem nie był kiedyś aż tak bardzo powrzechny, jego przyrost nastąpił na początku XX wieku.
- Jeżeli na piątek trzynastego nałóży się pełnia, podobno powoduje to zmiany w zachowaniach ludzi, wzrot przestępczości i ilości wypadków.
- Te dni przekładają się na realna sytuację ekonomiczną - ludzie boją się podróżować, inwestować w coś większego itp.
- W Grecji, Rumuni i Hiszpani za dzień pechowy uznawany jest wtorek 13, a we Włoszech - piątek 17.

A Wy boicie się piątku trzynastego?
A może lubicie ten dzień?
Dowiedzieliście się czegoś nowego z tego postu?

źródła: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C4%85tek_trzynastego_(przes%C4%85d)
http://magia.onet.pl/artykuly/swieta-i-obrzedy,610/piatek-13-dlaczego-jest-taki-pechowy,64485.html <- stąd pochodzą wyjaśnienia w pierwszych akapitach.
  • awatar KEEP CALM AND READ A BOOK: Ja gdy byłam młodsza miałam w takie piątki raczej szczęście, ale teraz już mnie opuściło :D chyba mnie nie lubi
  • awatar koteczka_13: Ja się z piątku 13 śmieję, bo w taki piątek się urodziłam. I tu Cię zaskoczę: ŻYJĘ!!! xD
  • awatar kilia122: ja w piątek 13 mam szczęście bo cały rok zwykle mam pecha więc to taka odwrotność
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziś piątek trzynastego. Osobiście zawsze śmieje się, że trzynastka to moja szczęśliwa liczba. Dnia specjalnie nie obchodziłam. W następnej notcce pojawi się kilka ciekawostek o tym dniu.
Na WF-ie byłyśmy w lesie. Czułam się jak "za starych dobrych czasów" - chyba zaczynamy godzić się z dziewczynami. Jest coraz lepiej. Razem się śmiejemy, rozmawiamy, wspominamy. Może za jakiś czas to wszystko jeszcze się ułoży. Potem plastyka, oczywiście materiałów nie miałam, i tym razem nie robiłam pracy. Moja pierwsza "kropka", mimo, że w tym semestrze nie zrobiłam chyba ani jednej pracy o.O. Później matma - praca klasowa, a konkretniej zestaw zadań do testu szóstoklasistów w formie klasówki. Polski? Praca klasowa z części mowy. Z panią od WF-u. Nie mam więcej pytań. Na historii pan zatrzymał nas na jakieś dziesięć minut w klasie po lekcji ("nie skończyłem lekcji!". Cóż, przynajmniej temat był ciekawy. Na religii kartkówka. Po szkole przynajmniej było fajnie, dziewczyny i Kacper mają pełno naszych zdjęć. Ja nie robiłam, bo bateria mi się wyładowała, a pocieranie o sweter pomaga tylko na chwilę. Już się boję, co oni chcą z tym zrobić.

Chyba zaraz zamówię książki. Przymierzam się do tego od wtorku. matras.pl ma teraz dużo przecen :3.
Nareszcie weekend. Mam nadzieję, że wszysto ogarnę. Dużo rzeczy nabiera tempa, przygotowujemy się do Spotkania Trybutów, które organizujemy z dziewczynami, został niecały miesiąc do testów szóstoklasisty... Co dziwne, niczym się nie przejmuje.
Chyba znowu coś mnie bierze. Przynajmniej wiosna idzie, jest coraz cieplej, pogoda zachęca do spacerów! Tutaj kilka zdjęć z mojego pierwszego (prawie)wiosennego spaceru, we wtorek c:.






  • awatar мєяiση★: Ja od zawsze kupuje w matrasie, raz przymierzałam się do merlina ale nie wyszło... pamiętam ubiegłoroczny nawał kartkówek trzymam kciuki :-D
  • awatar parafrazując: matras to najlepsza księgarnia! dużo taniej niż w empiku i dzięki temu mam moje kochane WILKI DWA <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziękuje, że zaglądacie na mojego bloga i komentujecie! Mam już ponad 9 000 odwiedzin. Na 10 000 planuje konkurs .

Dostałam nominację do zabawy od Potterowarty (http://supermonstereczka.pinger.pl/).
Zasady:
1. Wstawiaj zdjęcia zgodnie z poleceniami.
2. Dobrze się przy tym baw.
3. Nominuj 4 osoby.
4. Poinformuj osoby, które chcesz nominować.


1. Zdjęcie, które Cię rozśmieszyło.



2. Zdjęcie, które Cię zasmuciło.


3. Zdjęcie Twojej ulubionej gwiazdy.
Nie mam chyba ulubionej gwiazdy, więc wstawiam tu zdjęcie Ruperta, które ubóstwiam.



4. Zdjęcie z twojego ulubionego filmu/serialu/programu.
Ponownie nie mam, więc wstawie zdjęcie Finnicka/Sama (WPO) ^^.


5. Twój ulubiony cytat.
Ehh, nsprawdę? Jestem zawsze niezdecydowana i nie potrafię wybrać. Nie lubię słowa "ulubione", za to ten cytat z SA uwielbiam.


6. Zdjęcie Twojego ulubionego zwierzęcia.
Wstawię tu Nagini. Słodka, nieprawdaż?



7. Ulubione zdjęcie z Twojego bloga.
Uwielbiam to zdjęcie, mojego autorstwa .


8. Sfotografuj swoje buty (jeśli nie możesz,wstaw zdjęcie fajnych butów).
Moje 'HaDesy' (a co tam, walnę reklamę swego instagrama)
https://instagram.com/p/yzM2tXj4xd/?modal=true

9. Zdjęcie niesamowitego miejsca.
Hala Gąsienicowa. Pięknie tam jest .


10. Zdjęcie,które Cię opisuje.


11. Dowolne zdjęcie


Wszystkie zdjęcia i obrazki pochodzą z internetu, po za 7, które zrobiłam sama .
Nominuję tylko dwie osoby (tak, wiem, że miały być cztery), czyli:
http://julzzzz.pinger.pl/
http://potterka123.pinger.pl/
oraz wszystkie pingerowiczki, które to czytają i mają ochotę się pobawić!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
ZA DUŻO SIĘ DZIEJE.
Nie ogarniam niczego.
W czwartek wieczorem wyjechalismy do Wrocławia na konkurs (Destination Imagination), do którego przygotowywaliśmy się od października. Dziś rano wróciliśmy. Jestem przeszczęśliwa, mimo, że żadna drużyna od nas nie wygrała. Było świetnie. Ludzie na konkursie są bardzo fajni i pozytywni, Wrocław to piękne miasto, a ludzie "od nas" są wspaniali.
Dalej jestem rozemocjonowana. Mój mózg mało co ogarnia, naprawdę. Jutro mamy probne testy szóstoklasistów, juz ostatnie. Muszę iść, mimo, że jestem chyba chora. Przynajmniej na lekcje później nie idę (w ogóle, ten kto wymyślił lekcje po próbnych testach jest genialny ;-; ).
Wczoraj był Dzień Kobiet. Nigdy go specjalnie nie obchodzę, ale życzę wszystkim dziewczynom z pingera szczęścia, książek i wszystkiego, co sobie wymarzycie .

Kolejny wpis bez większego ładu i składu. Cóż, taka jestem.

Kilka przypadkowych obrazków z odchłani mojego laptopa:
Oj Leoś, Leoś <3.


Jeden z moich ulubionych artów Dramione. Może nie jest specjalnie powalający, ale ma w sobie COŚ.


Zabawna motywacja. No, panie, już marzec, czas zacząć ruszać swe szanowne cztery litery .


Ginny&Hermiona.
  • awatar ♥AppleJacky♥: Ah tem Leon...♥
  • awatar Slytherinka: Ja wcześniej narzekałam, że ciągle coś się dzieje, a teraz mi tego brakuje. ;) Wiele bym dała żeby znowu coś się działo... Zazdroszczę ci tego wyjazdu do Wrocławia. :) A z okazji wczorajszego Dnia Kobiet Tobie także wszystkiego najlepszego! A łądem i składem się nie przejmuj... U mnie też ich brakuje. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zmieniam nieco organizację bloga z przyczyny ograniczania internetu. Wpisy będę wstawiać w środy oraz w weekendy (tutaj ruchomo, czasem będą tylko w piątek, czasem tylko w niedziele, a czasem trzy dni pod rząd). Będą one jednak dłuższe i sensowniejsze, więc mam nadzieję, że to Wam nie będzie przeszkadzać c:.

Ta piosenka jest piękna.
"Przeżyj to sam, przeżyj to sam
Nie zamieniaj serca w twardy głaz
Póki jeszcze serce masz"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zapraszam Was do czytania mojego nowego opowiadania, "Dzieje notesu pewnej niemowy"!
Link do rozdziału pierwszego: http://dziejenotesupewnejniemowyopowiadanie.blogspot.com/2015/02/rozdzia-i.html

Fragment rozdziału:
Zobaczyła czworo drzwi. Podeszła do tych najszerszych i położyła rękę na klamce. Po chwili nacisnęła dłonią na metal. Nie mogła otworzyć, więc naparła na wejście całym ciężarem ciała. Drzwi ani drgnęły. Zapukała. Nikt się nie odezwał.
Dziewczyna zaklęła. Wyprostowała plecy, wzięła kilka oddechów i poprawiła włosy, po czym pewnym krokiem pchnęła ciemnobrązowe, wąskie drzwi. Weszła do „wypożyczalni dla dorosłych”.
- Dziecko, co ty tu robisz! To miejsce dla dorosłych! – od drzwi słyszy jazgot bibliotekarki.
- Przechodzę do czytelni, gdyż drzwi z korytarza były zamknięte. – rzuciła krótko w kierunku starszawej kobiety. Siwowłosa, niska pani po sześćdziesiątce nie przestała rzucać w jej kierunku zdań typu „Za moich czasów, to się starszych słuchało bez względu na wszystko!”, „Wypożyczalnia DLA DOROSŁYCH, a nie małych dzieci!” czy „Niewychowany bachor!”. Dziewczyna obrzuciła kobietę obojętnym spojrzeniem. Nauczyła się już puszczać jej krzyki mimo uszu. Podeszła do drzwi znajdujących się po drugiej stronie pomieszczenia i pchnęła drzwi ramieniem.
Weszła do ciemnego pomieszczenia i po omacku odszukała palcami włącznik światła. Gdy w końcu go znalazła, przypadkiem potrącając krzesło, zobaczyła puste stoliki ustawione w podkowę na środku sali, a przy ścianach – wysokie regały zastawione powieściami, encyklopediami, komiksami i mangami. Usłyszała huk.
- Co, do cholery! – krzyknął ktoś. Dziewczyna podeszła do biurka stojącego w kącie pomieszczenia i zaniosła się śmiechem. Zobaczyła Adriannę – młodą bibliotekarkę na stażu – podnoszącą się z podłogi, klnąc i wyjmując z uszu słuchawki do MP4.
- Inez, kotku, ja spałam. – mruknęła zmieszana dama, wstając na nogi.
- Mogłaś zostawić przynajmniej otwarte drzwi od korytarza, musiałam przejść przez jamę Hobbita. – skrzywiła się ciemnowłosa.
- Zostawiłam... albo i nie. – kobieta opadła na krzesło.
- No właśnie. Swoją drogą, co ona taka dziś bardzo rozgorączkowana? Miesiączka?
- W tym wieku? Nie przesadzaj...
- Pamiętaj, że Hobbity starzeją się później niż ludzie. – nastolatka uśmiechnęła się szeroko.
  • awatar мєяiση★: Wątek z Hobbitem - polecę Kindze xD Lekki styl, chociaż ja o wiele bardziej wolę opisy uczuć, niż zachowań, które zwykle omijam. Te jednak przeczytałam, całkiem całkiem się zapowiada ;)
  • awatar kilia122: strona fajna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przyszedł czas na kolejny wpis weekendowy. Motywująco-gorzki, tak chyba mogę go określić. Cały tydzień siedziałam w domu chora, a dziś nareszcie zebrałam się odwagę, żeby coś komuś wygarnąć. Lżej się z tym czuję, ale... No cóż. Cytat w tytule - John Green, GNW.

PIOSENKA
Właśnie siedzę na YT i męczę muzykę. Od Sabatonu, przez Studio Accantus do Bednarka. Zły nastrój. Piosenka na poprawę nastroju:

OBRAZEK
Nic dodać, nic ująć.
Taka sytuacja.


KSIĄŻKA
"W śnieżną noc" - czytam po raz drugi. Nastraja pozytywne. Zabawna, ironiczna, lekka, pełna nastoletniej miłości, przyjaźni. Trzy opowiadania trzech autorów łączące się w całość. Nie mam ochoty pisać o niej więcej, ale polecam, 8/10.


PRZEPIS
Smoothie bananowe, proste, zdrowe i sycące. 2 banany miksujemy z mlekiem i lodem oraz dodatkami. Wyjdzie na sto procent.
Moje to w sumie bardziej koktajl owocowy niż smoothie, bo mleka brak, więc to tylko banany zblendowane z lodem, ale było pyszne.

ZAPOWIEDŹ
Książka Johna Greena i Davida Levithana. Od jakiegoś czasu na nią czekam, wychodzi 4 marca. Opis:
"Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen."